Fakty i mity, Niemowlęta - pozostałe treści, Stanisław Faliszewski, Zmysły Niemowlaka

Kiedy można sadzać niemowlę?

Czyli siadanie i siedzenie – kiedy Maluszek powinien przyjmować te pozycję?

Siadanie jest złożoną czynnością, na którą składają się kontrola poziomu napięcia mięśniowego oraz rozwój odruchów, co daje nam zdolności motoryczne.

Kiedy dziecko powinno usiąść

W normie rozwojowej maluch powinien usiąść do końca 9 miesiąca życia.

Mówimy wówczas o samodzielnej nie przymuszonej możliwości wejścia w pozycję siadu prostego, tak jak na zdjęciu powyżej.

Co to oznacza?

Maluch sam się aktywizuje i przyjmuję tą pozycję jako zwieńczenie trzeciego kwartału życia (tj. około 9 miesiąca) i jest to wisienka na torcie, tego jakże ważnego skoku rozwojowego.

Oczywiście siadanie poprzedzone jest wieloma próbami kontroli motorycznej na niższym poziomie.

Na naszych kursach video w Akademii Falmed pokażemy wam jak w sposób bezpieczny i zgodny z normą przygotować Malucha do siadu. Nierzadko pod naszymi postami spotykamy się z opiniami, że po co to robić, przecież dziecko samo usiądzie, dziecko wie kiedy usiąść, usiądzie kiedy będzie gotowe itd.

Akademia Falmed – kurs III kwartał

Akademia Falmed Baner

Czy niemowlę samo usiądzie?

I pewnym sensie jest to racja – kiedy ciało Malucha będzie odpowiednio przygotowane motorycznie a jego układ nerwowy będzie w stanie utrzymywać odpowiedni poziom napięcia mięśniowego, to z pewnością usiądzie.

Natomiast bazując na naszych 30-letnich doświadczeniach uważamy, że rozwoju Malucha nie należy pozostawiać tylko i wyłącznie jego spontanicznej aktywności ruchowej. Szczególnie, że nasze propozycje zabaw to także stymulacja sensoryczna, zacieśnianie więzi, rozwój niemowlaka w wielu kierunkach – a więc bardzo dobry sposób na codzienne spędzanie czasu z Maluchem.  

Jednakże w praktyce fizjoterapii Maluchów funkcjonują normy i okna rozwojowe. A więc przedziały, w których Maluch powinien opanować daną zdolność motoryczną. I jeśli od początku III kwartału, a więc wieku 7 miesięcy, poprzez proponowane przez nas zabawy i ćwiczenia zadbamy o utrwalanie u Maluszka prawidłowych wzorców ruchowych, to możemy być spokojni, że wejście przez niego w pozycje siedzącą będzie w normie, bezpieczne i prawidłowe.

Nie ma z naszej strony absolutnie mowy o przyspieszaniu rozwoju. W dziesiątkach naszych wpisów na blogu, Facebooku i Instagramie przez ostatnie kilka lat, podkreślamy aby nie sadzać przedwcześnie Maluchów. Wszystkie nasze propozycje w Akademii Falmed są bezpieczne i dostosowane do wieku dziecka!

Kiedy można sadzać dziecko

Często padają pytania rodziców na Klubie Malucha kiedy należy lub można posadzić malucha

I tu pojawiają się z reguły dwie odpowiedzi:

  1. Kiedy zmienia się dieta dziecka – tzn. kiedy rozpoczynamy podawanie pokarmów o zmiennej konsystencji.  Sugeruję wówczas, że posadzenie malucha na kolanach rodziców, w okresie na przełomie 6-7 m. jest bezpieczne na okres karmienia. Nie jest to okres, w którym maluch ten pozycję powinien przyjmować notorycznie w ciągu dnia. Okres ten w rozwoju sensomotorycznym jest poprzedzony dużą ilością zabaw na brzuchu i często początkiem pozycji czworaczej, a wówczas długotrwałe i wymuszone siedzenie mu nie sprzyja. 
  2. Kiedy jest do tego gotowy – tutaj pojawia się pewien test wstępnej oceny przez rodziców tzn. w normie maluch posadzany w okresie 6-7 miesiąca, utrzymuje siad z oparciem na dwóch rączkach z przodu, ale już w okresie 8 m potrafi siedzieć w podporze również z rączkami pojedynczo z boku, potrafi siedzieć w siadzie skośnym.

Te wyżej w skrócie opisane zmiany kończą się sukcesem samodzielnego wejścia i utrzymania pozycji siedzącej w 9 miesiącu życia.

Akademia Falmed – dlaczego warto?

Na Filmach Akademii w kursie III kwartał pokażemy wam jak skutecznie przygotować malucha do przyjęcia i prawidłowego siadania. Ale nie tylko. Dowiecie się również jak stymulować go do przyjęcia innych ważnych pozycji w jego rozwoju jak klękanie, czworaki i zachęcanie do rozpoczęcia eksploracji domu i otoczenia.

Naszą myślą przewodnią w propozycjach było i jest przedstawienie propozycji stymulacji norm rozwojowych. Normy te dotyczą większości populacyjnej w obserwacji mojej i innych specjalistów. Zostały one głęboko opisane w literaturze przedmiotu jak również w codziennej praktyce.

Powiedzenie, że nie należy niczego przyspieszać jest przewodnie w zakresie naszych propozycji, ale jest druga strona medalu – nie należy również pewnych zachowań nieprawidłowych malucha zaniedbać.

Opisane zabawy i ćwiczenia skierowane są do maluchów które mogą być wspierane w swoim rozwoju sensomotorycznym w oparciu o nasze wieloletnie doświadczenia.

Kończąc należy dodać, że wyżej opisane normy rozwojowe dotyczą większości populacji naszych maluszków . Od 20 do 25% maluszków może nie osiągać swojej normy rozwojowej. W razie problemów należy się zwrócić do specjalisty.

Filmy z Akademii 3 kwartału pozwolą wam prześledzić ścieżkę rozwoju niemowlaka w wieku 7- 9 miesięcy i porównać zachowania waszego malucha do proponowanych norm z zakresu tego okresu.

Read More
Artykuł z partnerem, Fakty i mity, Niemowlęta - pozostałe treści, Stanisław Faliszewski

Jakie pierwsze buty dla Twojego dziecka

Moment, w którym Twój Maluch stawia swoje pierwsze kroki jest wyczekiwany, niezapomniany. Ma w sobie coś magicznego. Oto bowiem Twoja pociecha zyskuje stuprocentową samodzielność lokomocyjną i może z uśmiechem eksplorować już nie tylko przestrzeń w mieszkaniu, lecz także cały świat na zewnątrz. A skoro już wybieramy się na zewnątrz, to należałoby się zastanowić jakie kupić pierwsze buty. Na to pytanie odpowiemy wam w niniejszym artykule, który przygotowaliśmy we współpracy z nowym partnerem Falmedu i Klubu Malucha – firmą KokoLeti, sklepem stacjonarnym (z siedzibą w Suchym Lesie) i internetowym z bucikami dla dzieci.

Czy dziecko powinno nosić buty w domu?

Jak mogliście przeczytać w naszym artykule o stópkach niemowląt, jesteśmy zwolennikami „golizny” w przestrzeni domowej. Również jeśli chodzi o chodzące Maluchy, rekomendujemy wam aby w miarę możliwości nie zakładać dziecku w domu żadnych kapcioszków. Jeśli wasz dom czy mieszkanie ma dużo śliskiej podłogi, to można zakupić specjalne skarpetki przeciwpoślizgowe.

Podeszwa każdego bucika, w tym również najcieńszych kapcioszków, bamboszków i innych przewidzianych do zamkniętych przestrzeni, nie jest unerwiona. A zatem uniemożliwia (lub utrudnia) ona zbieranie Maluchowi doświadczeń sensorycznych, a także utrudnia mu pełne obciążanie całej stopy, w tym również jej lewej i prawej krawędzi. Możecie zaobserwować u Maluchów, które zaczynają chodzić, iż koślawią one stopę, to znaczy stawiają ją na prawej i na lewej krawędzi – w ten sposób ją równomiernie obciąża.

A zatem jeśli w domu nie, to nasuwa się naturalne pytanie, które brzmi…

Kiedy kupić pierwsze buty dla dziecka?

Buty kupujemy Maluchowi dopiero wtedy, gdy będziemy się z Maluszkiem wybierali na zewnątrz, na powierzchnię gdzie należy zabezpieczyć stopę – piasek, trawnik itp. Wśród propozycji naszego partnera, KokoLeti, znajdziecie zarówno buty dedykowane do „pierwszych kroków”, jak i takie, które kupujemy nieco później, na etapie 15-18 miesięcy. Właściwości obu butów są dostosowane do krzywizny stopy dziecka, która rozwija się bardzo dynamicznie, wraz z opanowywaniem przez niego sztuki chodzenia.

Jaki rozmiar pierwszych bucików?

Stopa niemowlaka rośnie bardzo szybko. Dlatego też mając to na uwadze kupujemy bucik zawsze rozmiar większy. I tak nie zauważymy jak szybko będziemy musieli je wymieniać na następne, bo będą już za małe. O dobranie prawidłowego rozmiaru zapytajcie profesjonalistów w sklepie. KokoLeti korzysta z miarek, jednakże nie sugerują się do końca wskazanym rozmiarem. Jako eksperci wiedzą, która miarka zaniża, a która zawyża rozmiar. Nasi partnerzy zwracają również uwagę na konieczność zmierzenia obu stópek Malucha. Pamiętajcie też o regularnym sprawdzaniu długości stopy!

Jakie buty kupić z fizjoterapeutycznego punktu widzenia?

Na naszych zajęciach w Klubie Malucha wielokrotnie powtarzam, że buty muszą się przede wszystkim podobać wam – rodzicom. Obecnie na rynku jest taka mnogość rozwiązań, wystarczy tylko spojrzeć na bardzo szeroką ofertę KokoLeti. W ich sklepie każdy, nawet najbardziej wymagający rodzic znajdzie coś dla swojego Malucha. Zostawię zatem przedstawienie konkretnych rozwiązań naszemu partnerowi, skupiając się na cechach dobrego buta, z mojego, fizjoterapeutycznego punktu widzenia.

Buty na rzep czy sznurowane?

Buty na rzep to z pewnością duża wygoda i komfort zakładania/zdejmowania, ale co do zasady nie gwarantują takiej stabilności stopy i stawu skokowego, jak te sznurowane. W przypadku butów sznurowanych zwróćcie uwagę na to, aby były to przynajmniej 4 dziurki. Zapewnia to większą ilość punktów podparcia i stabilizacji stopy. Nasi partnerzy z KokoLeti zwrócili nam jednak uwagę, iż co raz częściej producenci rezygnują ze sznurowadeł właśnie na rzecz rzep. Biorąc pod uwagę jakość obuwia oferowanego przez sucholeski sklep, możemy mieć pewność iż również taki rodzaj zapięcia będzie w pełni bezpieczny dla waszego Malucha.

Jaki powinien być czubek buta?

Do wieku przynajmniej 2 lat rekomenduje rodzicom, aby czubek buta był zabudowany. A jeśli koniecznie upierają się przy otwartych sandałkach, to niech wybiorą rozmiar większy lub też model, w którym przód/czubek buta jest szerszy i dłuższy. Chodzi o zabezpieczenie koniuszków palców oraz paznokci.

But powinien mieć lekko zadarty czubek, tak aby położony na płaskiej powierzchni kołysał się. Test możesz wykonać w sklepie – połóż bucik na ladzie i naciśnij czubek. Zadarty czubek pozwala prawidłowo odbić się stopie o podłoże, Maluch nie wbija się w powierzchnię. Istotne jest również aby czubek nie był zbyt giętki. Jeśli but wygina się do kąta 90 stopni to nie jest dobry, jest za miękki. Powinien się wyginąć w około 1/3 i dawać wyraźny opór.

Jaka powinna być cholewka buta?

W przypadku pierwszych bucików, które kupujecie Maluchom w okolicach 12-14 miesiąca życia, to cholewka powinna być ustawiona względem podeszwy pod kątem prostym. Powyżej drugiego życia poszukujcie już bucików, w których jest ona delikatnie pochylona do przodu. Gwarantuje to odpowiednią do wieku stabilizację pięty.

Buty powinny być również lekkie aby zbytnio nie obciążały nóżki Malucha. Powinny być także umiarkowanie twarde.

Jakie buty kupić dziecku?

Z całą pewnością warto zwrócić na to aby materiał, z którego wykonano buciki był dobrej jakości. KokoLeti proponuje obuwie wykonane ze skór garbowanych czy farbowanych, jednakże nie zawierających ani grama szkodliwych substancji.  Ich buty są szerokie w paluszkach, a także nie zawierają żadnych zbędnych usztywnień. Naturalny materiał daje gwarancję, iż bucik będzie „naśladował” gołą stopę.

Fachowe doradztwo gwarantuje, że dobiorą oni obuwie, które swoim właściwościami będzie odpowiednio dostosowane również do bardziej wymagających stópek – wąskich, szerokich, z wysokim podbiciem czy wysokim przegubem.

Emel seria Roczki

Ręcznie wykonane w całości z miękkiej skóry. Również środek bucika oraz wkładka wykonane są ze skóry. Stabilizujący zapiętek oraz elastyczna podeszwa wpisują się w idealne parametry buta, o których wspomnieliśmy wyżej. Większość modeli z tej serii jest sznurowana, ale KokoLeti posiada też w swojej ofercie również model na rzepy. Po uszyciu buciki leżakują na kopytach przez 36 godzin, co pozwala skórze na odprężenie a także na zachowanie odpowiedniego kształtu. Niewątpliwym plusem butów tej marki jest dożywotnia gwarancja udzielana przez producenta.

Bobux seria Step up

W tej serii znajdziecie zarówno buciki wyższe w czarnym kolorze, jak i też półbuty w uniwersalnym jagodowym kolorze. Cienka i elastyczna podeszwa, dostosowująca się do stópki Malucha, zapewniają bardzo dobre czucie podłogi. A brak usztywnień gwarantuje efekt bosej stopy.  Buty są nie tylko bardzo funkcjonalne, ale również wykonane z najwyższą dbałością o detale. Naturalna skóra zapewni dobrą wentylację i nie przegrzewanie się stópki. Obuwie jest lekkie, miękkie i wygodne. Producent posiada prestiżowy certyfikat Zdrowej Stopy.

Sandałki

Sandały – wymarzone obuwie na lato. Lekkie, wygodne i przewiewne. Do 2 roku życia zalecamy wam aby decydować się raczej na modele z zabudowanym przodem, co pozwoli chronić palce i paznokcie przed bolesnym zadarciem. Naturalnie w swoim szerokim asortymencie KokoLeti posiada również takie rozwiązania. Sandałki marki Emel, w wersjach zarówno dla chłopca, jak i dziewczynki. Zapinane na pojedynczy rzep, w przypadku modeli z regulacja tęgości na dwa rzepy. Wykonane ze skóry, z trwałą i elastyczna podeszwą o antypoślizgowych właściwościach.

Trzewiki Superfit Flexy

Obuwie posiada bardzo lekką i miękką podeszwę, dzięki czemu doskonale sprawdzi się jako pierwsze buciki dla Malucha. Dedykowane zarówno tym niemowlakom, które już opanowały sztukę chodzenia, jak i tym, które są na etapie jej szlifowania. Welur i miękka skóra nappa, z których to materiałów są wykonane, to gwarancja wysokiej jakości, wygody i trwałości trzewików. Podeszwa o opisanych wyżej właściwościach w połączeniu z skórzaną podszewką oraz wyjmowaną wkładką zapewnią efekt „bosej stopy”.

Geox seria Titum

Rozwiązania z tej serii są idealne do nauki chodzenia i oswajania Malucha z bucikiem na stopie. W propozycjach KokoLeti znajdziecie model idealny zarówno dla dziewczynki jaki i chłopczyka. Oddychająca, elastyczna, wierzch wykonany ze skóry połączonej z bawełną lub materiałem technicznym oraz 100% skórzana wkładka to gwarancja wygody. Buciki są bardzo lekkie dzięki czemu nie będą nadmiernie obciążały stópki dziecka.

Trzewiki Primigi

Wykonane z miękkiej, licowej skóry, z aksamitną w dotyku skórzaną podszewką. Sznurówka umożliwia dostosowanie obuwia zarówno do szczupłej, jak i tęższej stópki dziecka. Podobnie jak pozostałe modele proponowane przez KokoLeti posiadają wzmocniony zapiętek, który stabilizuje stopę i utrzymuje ją we właściwej pozycji. Niewątpliwą zaletą bucików jest podeszwa charakteryzująca się bardzo dobrą przyczepnością do podłoża oraz właściwościami antypoślizgowymi. Dodatkowo system Shock Absorber zwiększa amortyzację na twardym podłożu. Trzewiki Primigi to bardzo dobry stosunek jakości do ceny i doskonały wybór dla Maluchów stawiających pierwsze kroki.

Maria Sekretarczyk – KokoLeti

dr Stanisław Faliszewski
dr n. med. Stanisław Faliszewski
Read More
Fakty i mity, Niemowlęta - pozostałe treści, Stanisław Faliszewski

Wszystko o stópkach Twojego Malucha

Stopy są bardzo silnie unerwione zarówno w zakresie czucia prioproceptywnego (głębokiego), jak i też powierzchownego. A co za tym idzie są również bardzo wrażliwe na różnego rodzaju bodźce z otoczenia. Dla nas osób dorosłych, stopy w oczywisty sposób „służą” do chodzenia, biegania, skakania itp. Jednakże ich bardzo istotna rola nie zaczyna się dopiero w momencie, kiedy Maluch stanie, a potem postawi pierwsze kroki. Maluch zaczyna poznawać swoje stopy znacznie szybciej, już w okolicach 3-4 miesiąca. Stopy są dla niego bardzo istotnym narzędziem do poznawania świata.

Maluch poznaje swoje stopy

Zdjęcie 1 – zachęcamy Malucha do kontaktu ze swoimi stópkami

Mniej więcej od 4 miesiąca życia możecie zaobserwować u Malucha, że podczas swobodnej zabawy na plecach podnosi on swoje nóżki do góry oraz obserwuje własne kolanka i stópki. W tym wieku powinniśmy również bawić się z Maluchem w wysoką pupę i zachęcać go do kontaktu rączek z jego kolanami, a w okolicach 5 miesiąca ze stópkami. W 4 miesiącu prawidłowe wzorce dla zabawy powinny być symetryczne, to znaczy lewa rączka łapiąca za lewą nóżkę, a prawa za prawą. Od 5 miesiąca możemy w zabawie z Maluchem krzyżować kończymy.

Dziecko wkłada stopę do buzi

Pokazując Maluchowi takie sposoby na zabawę możemy być pewni, że zacznie on spontanicznie bawić się w ten sposób samodzielnie, co nie rzadko może zakończyć się próbą wsadzenia stopy do buzi – tak jak na zdjęciu poniżej. Jest to bardzo prawidłowe fizjologicznie, a wręcz pożądane zachowanie.

Zdjęcie 2 – Maluch wkłada stopę do buzi – naturalne i pożądane zachowanie!

Pondto, jeśli zadbamy o to aby rączki Malucha były wysoko w leżeniu na plecach, a także utrzymywały kontakt ze stopami, to znacznie zwiększamy szansę na wejście w wysoki podpór w wieku 6+ miesięcy. Wysoki podpór jest niezbędny do tego aby Maluch rozpoczął inicjację czworaków powyżej 7 miesiąca.

Dziecko puka stopami o podłogę

U Maluchów w wieku około 3-4 miesiąca zaczyna się intensywny kontakt jego stópek z podłożem. Dziecko pociera o podłogę, wykonuje posuwiste ruchy. Od 5 miesiąca możecie zauważyć, że podczas leżenia na plecach odpychają się pupą do góry, odpychają się od rodziców. Jego celem tutaj nie jest przemieszczenie się, lecz kontakt całej stopy z podłożem. W ten sposób obciąża on stopy i przygotowuje je do wstawania, stania i chodzenia w przyszłości. Jest to również dla Malucha trening mięśni brzucha i grzbietu.

Zachowaniem, o które nierzadko pytają nas rodzice czy to na konsultacjach czy to na zajęciach w Klubu Malucha, jest pukanie przez Malucha stopami o podłoże. Jest to jak najbardziej naturalne i fizjologiczne zachowanie. W ten sposób niemowlę  przyzwyczaja stopę do bodźców „odnerwiając” ją, to znaczy robiąc ją mniej wrażliwą sensorycznie i dotykowo. Zwróćcie tylko uwagę na to, czy wasz Maluch nie usztywnia i nie pręży nóg przy tym pukaniu.

Niemowlę choruje przez zimne stopy – obalamy mit

Ilu z was regularnie słyszało od swoich mam, ciotek czy babć stwierdzenie typu: „dziecko, ubierz mu te stopy bo się przeziębi” itp. Nic bardziej mylnego! Stopy Malucha w dotyku wydają nam się dużo zimniejsze, gdyż są daleko od serca pompującego krew. Ponadto, stopa niemowlaka jest bardzo silnie ukrwiona, dużo silniej niż osoby dorosłej, posiada dużo drobnych naczynek włosowatych. Te naczynka przy przepływie krwi oddają temperaturę i chłodzą się. To bardzo proste i podstawowe zjawisko ze świata fizyki.

Przez gołe stopy Maluch ma możliwość zabawy i dotyku, sprawdzania różnych faktur podłoża. Ani śpioszki ani skarpetki nie są unerwione i jeśli Maluch przebywa w swobodnej zabawie tylko w nich, to jego doświadczenia sensoryczne mogą być zaburzone.

Krew w organizmie niemowlaka szybciej krąży, dlatego też stopa ma lepsze chłodzenie. I dlatego mamy poczucie, że jest zimna. W rzeczywistości temperatura stopy jest zbliżona do temperatury reszty ciała, czyli 36,6 stopni Celsjusza. Ponadto, Maluchy posiadają naturalną, grubą podściółkę tłuszczową, która stanowi naturalną barierę przed nadmiernym wychładzaniem się stopy.

Infekcji wirusowych wywołujących przeziębienie, katarki, kaszelki itp., nie łapiemy przez zimne stopy tylko przez układ oddechowy!

Stymulacja dotykowa stóp niemowlaka

Już od pierwszych tygodni życia Malucha powinniśmy regularnie dbać o stymulację dotykową jego nóżek, w tym stóp. Mówimy tutaj o:

Zdjęcie 3 – Od pierwszych tygodni życia Maluszka dbamy o doświadczenia sensoryczne jego stópek

– ściskaniu,

– pocieraniu jedna o drugą,

– klaskaniu stópkami o siebie,

Pożądanym przez niemowlę doznaniem jest również kontakt jego stópek z naszymi polikami. Nasze poliki są w dotyku cieplejsze niż stópki Malucha, a zatem będzie to dla niego również ciekawe i nowe doznanie sensoryczne. Zadbajmy też tutaj o dywersyfikację tych bodźców, to znaczy raz gładkie poliki Mamusi a raz szorstkie poliki Tatusia z zarostem. Przypomnimy tylko, iż Tatusiowie, z bardzo szorstkim, kilkudniowym zarostem się tutaj „nie nadają”, będzie to dla Maluszka nieprzyjemne. Mówimy o dłuższym zaroście lub brodzie.

Goła stopa jest fajna

Jak również wspomnieliśmy, Maluch poprzez stopy poznaje i eksploruje świat. Dlatego warto zadbać o to aby te doświadczenia były różne, aby mógł on gołą stopą mieć kontakt z zimniejszą i gładką płytką, z mającą swoją fakturę panelem, z płaskim i szorstkim dywanem, a także z dywanikiem łazienkowym, mającym dłuższe włosie! Mamy naturalnie na myśli Maluchy, które już rozpoczęły czworakowanie, a także tych starszych, które się spionizowały, stoją i stawiają pierwsze kroki.

Maluchom, które czworakują odkrywamy kolanka. Gołe kolano zapewnia dużo lepszy kontakt z podłożem. W śpioszkach czy innym ubranku dziecko się ślizga, co może go zniechęcić do czworakowania. A szkoda, żeby w ten sposób stracił on werwę do tej symetrycznej i rozwojowej metody przemieszczania się.

Zdjęcie 4 – Zadbajmy o gołe kolanka czworakującego Malucha!

Zadbajcie o to aby każdego dnia pobytu w domu, Maluch miał gołą stópkę przez jakiś wycinek czasu swojej swobodnej aktywności. Nie namawiamy was absolutnie do tego aby tak było przez cały dzień. Zacznijcie jednak przyzwyczajać swojego Malucha do gołej stopy i jej kontaktu ze światem od pierwszych tygodni życia. Na początku przez kilka-kilkanaście minut, z czasem wydłużając ten okres wraz z wiekiem niemowlaka.

dr Stanisław Faliszewski
dr Stanisław Faliszewski

Przeczytaj pozostałe artykuły doktora Faliszewskiego!

Read More
Anna Faliszewska, Fakty i mity, Harmonijny rozwój, Niemowlęta - pozostałe treści

Co jest dobre dla mojego dziecka – Fakty i mity cz. II

Pierwszą cześć Faktów i Mitów znajdziecie tutaj. Druga część będzie dotyczyła nieco starszych Maluchów. To znaczy takich, które zaczynają odkrywać uroki samodzielnej lokomocji i eksploracji świata. Przypomnę wam dlaczego pchacz jest zdecydowanie lepszy od chodzika, a także obalę kilka popularnych mitów na temat chodzenia i czworakowania. Zapraszam do lektury!

Mity lokomocyjne

Po raz pierwszy Maluchy zyskują samodzielność lokomocyjną w wieku 6-7 miesięcy, kiedy to potrafią samodzielnie wykonać obrót z brzucha na plecy oraz z pleców na brzuch. Kilka tygodni później rozpoczynają pierwsze próby czworakowania, czy jak to rodzice nazywają „pełzania”. W tym miejscu obalę kilka mitów na temat lokomocji niemowląt.

Twoje dziecko nie czworakuje, a powinno – mit

Dziecko powinno przyjąć pozycje czworaczą, doskonalić ją w wieku 7 miesięcy, a jeśli będzie czworakowało, to w 8-9 miesiącu i dalej do czasu wstania i chodzenia. Ta pozycja będzie mu potrzebna do wejścia w klęk, klęk jedno-nóż i docelowo do wstawania. Może być tak, że wasze dziecko odkryje czworaki dopiero kiedy będzie już chodzić, a akurat coś ciekawego znajdzie się pod stołem i jakoś będzie trzeba się tam dostać. Lubimy czworaki bo są symetryczne. Mamy do czynienia z naprzemiennym ruchem prawej i lewej strony. Natomiast jak uczymy was na zajęciach grupowych, nie wszystkie Maluchy będą czworakować. Niektóre w ogóle nie przechodzą przez ten etap, co nie przeszkadza im w późniejszej pionizacji.

Pierwsze buty powinny być sztywne – mit

Sztywne buty uniemożliwią dziecku swobodną pracę stopy! Buty nie posiadają receptorów i zakończeń nerwowych przez co nie wyślą dziecku sygnału z podłoża. Czucie podłoża i kontrola reakcji równoważnych – tego dziecko potrzebuje do stania i chodu. Buty wiadomo, na dwór jakie – wygodne! Takie, które nie będą ograniczać ruchomości stawu skokowego, ale jednocześnie będą go stabilizować. Dobrze jeśli będą wiązane (rzepy szybko się zużywają). Podeszwa powinna być elastyczna, a więc ulegać ugięciu pod niewielkim naciskiem z naszej strony.

Nauka chodu na bosaka – prawda

Albo w skarpetkach antypoślizgowych (co by kochane babcie nie mówiły, że ma zimne stopy). Dajemy możliwość dziecku pracowania stopą i jej wzmacniania. Stawiają one stopy w najróżniejszy i czasem dziwny sposób – jest to całkiem normalne, testują je z każdej strony. Ponadto chodząc na boso dziecko zbiera bodźce i doświadczenia sensoryczne z różnych powierzchni – zimnych, ciepłych, mokrych, suchych, śliskich, gładkich, włochatych itd.

Mity na temat chodzenia

Pierwsze, samodzielne kroki Malucha to moment wyczekiwany przez wszystkich rodziców. Jest to też temat, w którym powstało tyle mitów, kłamstw i półprawd, często zaprzeczających elementarnej wiedzy fizjoterapeutycznej, ze należy je dla was – rodziców – uporządkować!

Chodzik do nauki chodzenia – mit

„Przecież kiedyś wszyscy chodziliśmy w chodziku i żyjemy” – tak ale konsekwencje jego używania mogą ujawnić się dopiero po czasie. Wady stóp, nieprawidłowa postawa ciała, źle rozłożony środek ciężkości, problemy z bioderkami, asymetrie, częste potykanie się itd. Jeśli wkładamy do chodzika dziecko, które nie ma jeszcze stabilnego siadu, to narażamy je na asymetrię. Ich kręgosłup nie jest na to gotowy, a mięśnie nie są wzmocnione. Ponadto, odbieramy dziecku swobodna naukę wstawania, siadania, upadania, określone grupy mięśniowe nie zostaną wypracowane, a co za tym idzie, miednica będzie w nieprawidłowym ustawieniu przenoszenia środka ciężkości na jedną nogę, kucania, doskonalenia reakcji równowagi. Dajmy dzieciom samodzielność w poznawaniu i doskonaleniu sztuki chodzenia. Szerzej na temat wad chodzika w nauce chodzenia pisze koleżanka – mgr Monika Piętka.

Skoczek dobry dla wszystkich – prawda i mit

skoczek

To prawda, że jest on dla każdego, ale przede wszystkim dla dzieci starszych, na pewno już potrafiących chodzić. Skakanie raz na jakiś czas, nie powinno zaburzyć jego chodu i pracy mięśni. Również dla dzieci z obniżonym napięciem mięśniowym, dla wzmocnienia ich mięśni i podniesienia napięcia. Mit ponieważ nie powinno się stosować takiego skoczka u dzieci nie chodzących, a tym bardziej nie siedzących. Dziecko siedząc i skacząc cały ciężar przenosi na kręgosłup oraz stawy, które u mniejszych dzieci nie są odpowiednio wzmocnione.

Pchacz zamiast chodzika – prawda

W momencie, kiedy dziecko potrafi wstawać przy podporze, poruszać się bokiem przy meblach może jak najbardziej doskonalić swoje umiejętności. Mówiąc pchacz mam na myśli nie tylko „drogie” grająco-świecące zabawki. Świetnie sprawdzi się tutaj również krzesełko czy pudło do zabawek. Możecie też gazety przykryć kartonem i dać Maluchowi do pchania. Z pchaczem może przemieszczać się w każdym kierunku, a ponadto gdy napotka przeszkodę jak dywan czy próg, to musi zastanowić się jak ją pokonać.

Musi chodzić do 12 miesiąca – mit

To czy dziecko będzie chodziło zależy od jego indywidualnego rozwoju i umiejętności. Niektóre dzieci osiągają szybciej nowe umiejętności, inne z kolei potrzebują kilkudziesięciu więcej prób. Nie powinno się przyspieszać rozwoju tylko ze względu na wiek dziecka. Zanim zacznie chodzić, przejdzie kilka wcześniejszych etapów, czyli chodzenie przy meblach, puszczanie jednej ręki, następnie 2-3 kroki do innej podpórki i stabilne stanie bez podporu. No i w końcu ruszy w świat, kiedy będzie na to gotowe. Przyjmuje się, że dziecko powinno nauczyć się chodzić między 12 a 15 miesiącem życia. Jeśli powyżej 15 miesiąca wasz Maluch dalej nie wykazuje chęci do pionizacji i chodzenia, to warto skonsultować się z fizjoterapeutą pediatrycznym. Oczywiście zdążają się dzieci, które szybciej będą biegać za mamą. Wszystko w swoim czasie.

I właśnie to ostatnie zdanie powinno wam drodzy Rodzice przyświecać zawsze, kiedy pomyślicie o rozwoju swojego Maluszka. Nie należy niczego przyspieszać, sadzać 5-6 miesięcznych dzieci, prowadzić za rączkę 9-10 miesięcznych itp. Jeśli chcecie zadbać o harmonijny i prawidłowy rozwój swojej pociechy i stymulować jego rozwój psychomotoryczny to zapraszamy do śledzenia Klubu Malucha na Facebooku oraz Instagramie. A wszelkich wątpliwości nie należy rozwiewać szukając wiedzy na internetowych forach i grupach, tylko konsultując je z fizjoterapeutą!

Read More
Anna Faliszewska, Fakty i mity, Harmonijny rozwój, Niemowlęta - pozostałe treści

Co jest dobre dla mojego dziecka – Fakty i mity cz. I

Jako rodzice, otrzymujemy mnóstwo informacji na temat dbania o rozwój dziecka, które docierają do nas z różnych źródeł – od starszych członków rodziny, przez znajomych, aż po nieograniczone zasoby Internetu. Każdy ma swoje zdanie na temat tego, co jest najlepsze dla dziecka, co niejednokrotnie prowadzi do zamieszania i dezorientacji. W poniższym artykule postaram się rozwiać najczęstsze wątpliwości i obalić popularne mity, na które często natrafiają rodzice. Bazując na własnym doświadczeniu jako fizjoterapeuta, a także na pytaniach, które często otrzymuję podczas sesji z rodzicami, przedstawiam kilka kluczowych kwestii związanych z rozwojem dziecka.

Mity dotyczące rozwoju psychosensorycznego

Rozwój dziecka to niezwykle złożony proces, który obejmuje zarówno sferę fizyczną, jak i psychiczną. Wielu rodziców zadaje pytania związane z tym, co jest normalne, a co może być powodem do niepokoju. Poniżej znajdziesz kilka popularnych mitów dotyczących rozwoju psychosensorycznego, które warto rozwiać.

Mit: Nie wolno dotykać ciemiączka

Często rodzice obawiają się dotykania ciemiączka, uważając je za bardzo delikatne i łatwe do uszkodzenia. W rzeczywistości ciemiączko jest pokryte wytrzymałą błoną, która skutecznie chroni mózg dziecka. Delikatne mycie głowy, czesanie, czy głaskanie nie stanowią żadnego zagrożenia. Ważne jest, aby monitorować stan ciemiączka – jeśli zauważysz, że jest ono nadmiernie wklęsłe lub wypukłe, warto skonsultować to z pediatrą lub neurologiem. Pamiętaj jednak, że starsze dzieci, na przykład rodzeństwo, powinny być uczone, by nie wkładać palców w okolicę ciemiączka, choć mogą śmiało głaskać i całować młodsze rodzeństwo.

Mit: Smoczek jest zły

Wokół stosowania smoczka narosło wiele kontrowersji. Odruch ssania jest naturalnym i niezwykle ważnym elementem rozwoju dziecka, który pomaga mu uspokoić się, a także zaspokoić potrzebę bliskości z matką. Smoczek może pełnić rolę uspokajacza, który pozwala dziecku poczuć się bezpiecznie i komfortowo, zwłaszcza w sytuacjach stresowych. W przypadku dzieci, które mają trudności z odruchem ssania, smoczek może wręcz wspierać rozwój tej umiejętności, co z kolei przekłada się na lepsze karmienie piersią. Kluczem jest umiarkowanie – smoczek nie powinien zastępować wszystkich innych form uspokajania, a proces jego odstawienia powinien być rozpoczęty w odpowiednim momencie. Sugeruję aby było to między 8 a 10 miesiącem życia. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na zajęciach Klubu Malucha.

Mit: Dziecko wkłada paluszki do buzi, bo jest głodne

Wkładanie rączek do buzi jest naturalnym etapem rozwoju, który pojawia się najczęściej między 2 a 3 miesiącem życia. Dla niemowląt, odkrywanie swojego ciała poprzez dotyk i smak jest częścią procesu poznawczego. Sfera oralna to jeden z najbardziej unerwionych obszarów ciała. Jest pierwszym narzędziem do eksploracji świata. W ten sposób dziecko uczy się o sobie samym, a także rozwija koordynację ręka-usta, która jest ważna dla dalszego rozwoju motorycznego i sensorycznego. Na zajęciach Klubu Malucha, w Akademii Falmed oraz na Instagramie zawsze powtarzam, że niemowlę może ssać swoje palce i dłonie tak długo, jak ma ochotę.

Mity związane z osiąganiem kamieni milowych

Rozwój motoryczny dziecka jest unikalny i odbywa się w indywidualnym tempie. Niemniej jednak istnieją określone normy rozwojowe, które pomagają w monitorowaniu postępów dziecka. Niestety, niektóre błędne przekonania mogą prowadzić do nieświadomego przyspieszania rozwoju dziecka, co zamiast pomagać, może wręcz zaszkodzić. Z kolei podejście, że nie należy wspierać rozwoju dziecka, bo “ma czas”, “samo do wszystkiego dojdzie”, nierzadko prowadzi do nasilania się deficytów napięcia mięśniowego oraz asymetrii, które jeśli nie zostaną w porę zauważone, wymagają indywidualnej terapii.

Przykładem tutaj może być jeden z popularniejszych mitów “Nie wolno sadzać dziecka, dopóki samo nie usiadzie”. Niestety powtarzany również przez wielu fizjoterapeutów. To nieprawda! Niemowlę na koniec 6 miesiąca jest rozwojowo gotowe, na przyjmowanie pozycji siedzącej, na krótkie okresy, np. do karmienia przy rozszerzaniu diety – takie sadzanie jest bardzo dobrym treningiem kontroli i balansu równowagi w pozycji siedzącej. Więcej na ten temat mówimy na Instagramie.

Mit: Podciąga się za ręce, bo już wyrywa się do siedzenia

Rodzice często mylnie interpretują podciąganie się dziecka za ręce jako oznakę gotowości do samodzielnego siedzenia. W rzeczywistości jest to tzw. próba trakcyjna, która jest naturalnym odruchem i służy głównie ocenie kontroli głowy oraz napięcia mięśniowego w osi ciała. Tego typu testy powinny być przeprowadzane jedynie przez specjalistów, takich jak lekarze, pediatrzy czy fizjoterapeuci. Podnoszenie głowy przez dziecko w wieku około 4 miesięcy, np. podczas leżenia na plecach, to normalny element jego rozwoju, który pomaga w trenowaniu mięśni szyi i tułowia. Nie jest to jednak równoznaczne z gotowością do samodzielnego siedzenia.

Mit: Należy podawać dziecku wszystko pod rękę

Podawanie dziecku wszystkiego „pod nos” może zniechęcić je do samodzielnego eksplorowania otoczenia. Warto pozwolić dziecku na samodzielne zdobywanie zabawek, co stymuluje rozwój motoryki, koordynacji oraz zdolności poznawczych. Obracanie się, pełzanie i inne formy ruchu są naturalnymi etapami rozwoju, które pojawiają się, gdy dziecko chce sięgnąć po interesujący przedmiot. Samodzielność lokomocyjna, pojawiająca się już około 6. miesiąca życia, to kluczowy element rozwoju, który przygotowuje dziecko do kolejnych, bardziej zaawansowanych form ruchu.

Mit: Należy podkładać poduszki, żeby niemowlę ćwiczyło siad

Jednym z powszechniejszych mitów jest przekonanie, że podkładanie poduszek pomaga dziecku w nauce siedzenia. W rzeczywistości siadanie jest procesem, który wymaga odpowiedniego rozwoju mięśni i koordynacji ciała. Dziecko zaczyna kontrolować siad około 7-8 miesiąca życia, przechodząc przez fazę siadu bocznego, który wspomaga rozwój mięśni tułowia. Podkładanie poduszek może prowadzić do nienaturalnego, wymuszonego siedzenia, które z kolei może powodować asymetrię i brak odpowiednich reakcji obronnych w przypadku upadku. Dziecko potrzebuje czasu, aby samodzielnie przejść przez wszystkie etapy rozwoju, a każde przyspieszenie tego procesu może być niebezpieczne.

Fakt: Nie podkładamy poduszki w łóżeczku

Dziecko nie potrzebuje poduszki, aby czuć się komfortowo. Wręcz przeciwnie, brak poduszki pozwala na swobodny ruch głowy i utrzymanie naturalnej linii ciała. Wprowadzanie poduszki może powodować napinanie mięśni obręczy barkowej i prowadzić do asymetrii, czego chcemy uniknąć. W przypadku refluksu żołądkowo-przełykowego zaleca się podłożenie klina pod materac, co pozwala na lekkie uniesienie górnej części ciała dziecka pod kątem 15-20 stopni.

Mam nadzieje, że udało mi się rozwiać wasze obawy i obalić kilka mitów. W opiece nad naszymi maluszkami musimy przede wszystkim zachować rozsądek i trzeźwość umysłu. A w przypadku gdy nie jesteście czegoś pewni na 100%, to skonsultujcie to z fizjoterapeutą. W drugiej części „Faktów i Mitów” omawiam kwestie związane z lokomocją i motoryką niemowlaka, a więc czworakami oraz chodzeniem.

Read More