Akademia Falmed, Anna Faliszewska, Fakty i mity, Harmonijny rozwój, Niemowlęta - pozostałe treści, Zmysły Niemowlaka

Stymulacja sensoryczna jako element przygotowania do pionizacji – Akademia Falmed

Stopy stanowią jeden z najbardziej wrażliwych na bodźce rejonów naszego ciała. Dlatego dbanie o ich dostymulowanie u niemowlą, dostarczanie im różnorakich bodźców dotykowych, jest bardzo istotne z punktu widzenia przygotowania dziecka do pionizacji. W tym tekście przybliżymy wam nieco kolejny moduł IV kwartału, dotyczący właśnie stymulacji sensorycznej jako elementu przygotowania do pionizacji.

Akademia Falmed Baner

Jeżyk – kolce i nierówna powierzchnia

Już w poprzednim artykule, mówiliśmy wam o poduszce sensorycznej – jeżyku, którego wykorzystamy w kilku ćwiczeniach i zabawach z Maluchem w IV kwartale. Jeżyk posiada kolcowaną strukturę, co dla stopy dziecka samo w sobie jest nowym i ciekawym bodźcem. Istotne jest to, iż kontakt z poduszką sensoryczną ma cała stopa dziecka, która dzięki temu będzie w pełni dostymulowana.

Ponadto, jeżyk, który jest napompowaną poduszką „pracuje kształtem” pod wpływem ciężaru. Ma to zastosowanie nie tylko podczas ćwiczeń balansu kontroli i równowagi. Przez to, że stopa dziecka chybocze się na jeżyku, to kontakt jej bocznych powierzchni, z przyrządem zapewnia modulowaną intensywność bodźca podczas stymulacji całej stópki Malucha.

Zdjęcie 1 – Jeżyk/poduszka sensoryczna interesuje Maluchy szybciej niż w IV kwartale :)!

A może zabawy w kasztanach?

Wśród naszych propozycji znajdziecie też zabawę w kasztanach! Owoce natury, które możecie pozbierać podczas jesiennego spaceru są bardzo dobrym narzędziem, do wieloaspektowej stymulacji sensorycznej. Nieregularne i różne kształty, twardość, temperatura powierzchni, z reguły chłodniejsza od otoczenia, dźwięki jakie wydają podczas ich przemieszczania– to szerokie spektrum bodźców, które stymulują rozwój Maluszka.

Zdjęcie 2 – wanienka z kasztanami do świetny pomysł na zabawę i wieloaspektową stymulację sensoryczną!

Sprawdź nasze propozycje ćwiczeń i zabaw z wykorzystaniem kasztanów. Stosujemy je z powodzeniem od lat i na każdych zajęciach grupowych czy indywidualnych, na których dzieci mają okazję na zabawę w nich – i robią furorę.

Masażer – czyli stymulujemy całe ciałko

Stymulacja propriocepcji czyli czucia głębokiego to dostarczanie Maluszkowi bodźców, dzięki którym wspieramy mechanizmy modulacyjne, a także znosimy nadwrażliwość dotykową. Tutaj jako przyrząd polecamy wam rolon/masażer, który zakupicie w każdym dużym supermarkecie, drogerii czy też markecie ze sprzętem sportowym.

Masując całe ciałko Maluszka dbamy o dostarczanie mocnych, wyraźnych bodźców dotykowych tych rejonów jego ciałka, które tego potrzebują. Wykorzystajcie go w codziennych aktywnościach, a sami zobaczycie, ze masażer będzie chętnie wykorzystywanym przyrządem, przez całą waszą rodzinę. Jak należy go używać – tego dowiecie się z naszej filmowej Akademii 😊!

Read More
Anna Faliszewska, Fakty i mity, Integracja Sensoryczna, Niemowlęta - pozostałe treści

Obronność sensoryczna u niemowląt – część 2

W pierwszej części artykułu o obronności sensorycznej u niemowląt mogliście dowiedzieć się między innymi dlaczego Maluch może nie przepadać za leżeniem na plecach, dlaczego chce być noszony tylko przez jednego rodzica, a także czym mogą być spowodowane jego problemy z zasypianiem. W tym tekście przedstawię wam zachowania, o które również często pytają nas rodzice, a które również wpisują się w zespół objawów określany jako „obronność sensoryczna”.

Czego dowiem się czytając ten tekst?

Z tego artykułu dowiesz się:

Czym może być spowodowane nadmierne ślinienie się niemowląt?

Jak napięcie mięśniowe brzuszka wpływa na tzw. „kolkę”?

Dlaczego Twój Maluch chce być nieustannie noszony na rękach?

Ślinię się zbyt mocno

Nadmierne ślinienie się może być objawem wyrzynania się ząbków. Jeśli jednak możemy je wykluczyć, to wzmożone ślinienie może mieć swoje podłoże w zespole objawów powiązanych z nadwrażliwością dotykową dłoni. Obserwujemy wówczas, że Maluch zaciska dłoń w piąstkę i nie otwiera tej dłoni nawet przy podporze. W ten sposób „chroni” on wnętrze dłoni przed kontaktem z różnego rodzaju powierzchnią.

Mówimy o nadwrażliwości dotykowej dłoni wówczas gdy zauważamy u dziecka  następujący zbiór objawów:

– nadmierny ślinotok u dziecka,

– otwartą i nieaktywną buzię,

– brak połykania śliny w momencie kontaktu wnętrza dłoni dziecka z powierzchnią drażniącą.

W kontekście zaciskania dłoni w piąstkę mówimy o niemowlakach powyżej 4 miesiąca, gdyż do tego okresu tego rodzaju zachowanie jest ich naturalnym, fizjologicznym odruchem. 

Czy to „kolka”?

Słaba kontrola posturalna w obrębie tułowia może towarzyszyć problemom określanym często przez rodziców jako „kolka”. Zbyt niskie napięcie mięśniowe powłok brzusznych nie stanowi wsparcia dla ruchów perystaltycznych jelit, co powoduje wzdęcie brzuszka i płacz dziecka. Jeśli wszystkie znane Ci sposoby na „kolkę” zawodzą, to warto skonsultować się z fizjoterapeutą pediatrycznym, który wykona właściwą ocenę napięcia mięśniowego.

Problemu zbyt niskiego napięcia mięśniowego nie należy lekceważyć, gdyż w dłuższej perspektywie może ono negatywnie wpłynąć na harmonijny rozwój dziecka.

„Chcę ciągle być na rękach”

Niechęci do obciążania nóg można dopatrywać się w nadwrażliwości dotykowej stóp. Zwróćcie uwagę czy wasz Maluch nie podwija paluszków od stóp, nawet gdy czworakuje. Przypatrzcie się jak reaguje na dotyk w tym rejonie. Nadwrażliwość w obrębie stóp może występować u tych Maluchów, które odstawione na podłogę gwałtownie odrywają stopy od podłoża i podciągają je do góry „jak żabka”.  

W okresie pionizacji znacznie zmniejsza się pole podparcia naszego ciała. Nadwrażliwe stopy będą negatywnie wpływać na kontrolę ciała w pozycji spionizowanej, a szczególnie na reakcje równoważne.

Read More
Anna Faliszewska, Fakty i mity, Integracja Sensoryczna, Niemowlęta - pozostałe treści

Obronność sensoryczna u niemowląt – część 1

Zapraszam was do lektury pierwszej części tekstu, w której odpowiem na najczęściej pojawiające się pytania rodziców, związane z kwestiami sensorycznymi u niemowląt. Rozwój układu sensorycznego nabiera dynamiki po 12 miesiącu życia. Jednakże na podstawie moich wieloletnich obserwacji klinicznych, a także praktyki fizjoterapeutycznej, mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, iż w przypadku niemowląt, najmłodszych Maluchów, mamy do czynienia z zespołem objawów, które możemy określić jako „obronność sensoryczna”.

Czego dowiem się czytając ten tekst?

Z tego artykułu dowiesz się:

Dlaczego Twój Maluch może nie przepadać za leżeniem na plecach?

Dlaczego Twój Maluch chce być noszony tylko przez 1 rodzica i „alergicznie” reaguje na bycie noszonym przez innych członków rodziny czy znajomych?

Dlaczego Twój Maluch ma problemy z zasypianiem, wybudza się w nocy, krótko śpi, rozkopuje się i nie szczególnie lubi być przykryte?

Nie przepadam za leżeniem na plecach

Wielokrotnie od rodziców niemowląt słyszeliśmy w Falmedzie pytania związane z tą kwestią. Mówili oni, że „Moje dziecko nie lubi leżeć na plecach, płacze, przewraca się na brzuch, nie daje się przewinąć, jest bardzo niespokojne podczas zabiegów pielęgnacyjnych w tej pozycji. Chce również ciągle być noszone na rękach”.

Maluchy z takim zespołem objawów, mogą w ten sposób prezentować niedojrzałość w zakresie układu przedsionkowego, który to, jest odpowiedzialny za odbiór ruchu ciała w przestrzeni. Zwróćcie uwagę jak często kładziecie dziecko podczas wszystkich czynności pielęgnacyjnych na plecach, czy też wyjścia z domu – za każdym razem Maluch kładziony jest na plecach w foteliku, wózku czy nosidełku. Niedojrzałość układu przedsionkowego może powodować nadwrażliwość na takie pozycje, szczególnie na ruchomym podłożu. Maluch czuje się niekomfortowo i daje nam o tym znać płacząc.

Obcy – nie dotykaj mnie

„Moje dziecko chce być noszone tylko przeze mnie (mamę). Płacze na rękach u innych członków rodziny czy znajomych”.

Twoje dziecko może mieć niską tolerancję w zakresie bodźców dotykowych. Do rodzica, z którym przebywa najczęściej jest przyzwyczajone, zna jego zapach, ton głosu, siłę uścisku – i wówczas jego reakcje są pozytywne i prawidłowe. Problem może się pojawić, kiedy Panowie – Tata, Dziadek, Wujek – mający nawet jednodniowy zarost, owłosienie tors lub przedramię, podnoszą Malucha. Delikatne bodźce dotykowe wywoływane przez owłosienie lub przy wycieraniu buzi, obcinaniu paznokci, obcinaniu włosów, a także wywoływane niektórymi rodzajami materiałów, z których wykonane są ubrania, mogą być bardzo nieprzyjemne dla Twojego Malucha.

Buszujący w nocy

„Moje dziecko ma problemy z zasypianiem, wybudza się w nocy, śpi krótko, rozkopuje się oraz nie lubi być przykryte.”

Nadmierna nocna aktywność ruchowa dziecka, może być przejawem nie tylko niechęci do przykrycia kołderką, lub zbyt wysokiej temperatury, lecz także potrzebą ciągłego poszukiwania bodźców przedsionkowych poprzez aktywność ruchową. Dzieci te zasypiają położone główką w jedną stronę, a budzą się w innej części łóżeczka, rozkopują się, śpią główką w dół a pupą do góry. A podczas zasypiania kołyszą się na boki, często do tego stopnia, że mają wytarte włosy z tyłu głowy. Często są niespokojne i pobudzone ruchowo w ciągu dnia. Inne Maluchy poszukują czucia głębokiego poprzez wciskanie stópek lub główki pomiędzy szczebelki łóżeczka.

Z drugiej części artykułu dowiecie się o:

– problemie nadmiernego ślinienia się,

– jak napięcie w brzuszku może wpływać na tzw. „kolkę”,

– dlaczego dziecko chce być ciągle noszone na rękach a postawione na nóżkach podnosi je do góry jak „żabka”.

Read More
Anna Faliszewska, Niemowlęta - pozostałe treści, refluks żołądkowy

Refluks żołądkowo-przełykowy u niemowląt – cz. II

W pierwszej części artykułu omówiliśmy, czym jest refluks żołądkowo-przełykowy, jak go diagnozować i z czym może być mylony. W tej części przedstawimy metody leczenia refluksu oraz jego wpływ na rozwój malucha

Metody leczenia refluksu

Zmiana stylu życia i modyfikacja diety są podstawowymi elementami leczenia refluksu, w tym także refluksu fizjologicznego.

Zmiany diety i pozycji przy karmieniu

Dzieci karmione mlekiem modyfikowanym, u których występują wymioty i częsty płacz w nocy, mogą skorzystać z hydrolizatu białka przez 2-4 tygodnie. Hydroliza białka polega na rozbiciu cząsteczek białka na mniejsze fragmenty, co może zmniejszyć ryzyko reakcji alergicznych. Takie postępowanie jest korzystne u maluchów z alergią na białko mleka krowiego.

Dla dzieci karmionych piersią zaleca się eliminację mleka krowiego i jaj z diety matki, ponieważ białko krowie może przenikać do mleka matki. Warto zauważyć, że zagęszczanie pokarmów nie wpływa na częstość refluksu, lecz może ograniczyć liczbę widocznych wymiotów, ponieważ treść żołądka nadal wylewa się do przełyku, ale nie wypływa przez jamę ustną.

Leczenie refluksu przez terapię ułożeniową

Najkorzystniejszą pozycją w łagodzeniu refluksu jest pozycja na brzuchu. Ale UWAGA! W tej pozycji rośnie znacznie ryzyko wystąpienia nagłej śmierci łóżeczkowej (SIDS), dlatego dziecko powinno być kładzione tak tylko wtedy, kiedy możecie jest obserwować! Nie udowodniono natomiast, aby ułożenie z głową wyżej wpływało pozytywnie na nasilenie refluksu.

Pozycja na plecach pod kątem (z uniesieniem głowy) może nasilać objawy refluksu. Podobnie dzieje się w przypadku ułożenia w pozycji półsiedzącej i na prawym boku. Dodatkowo ułożenie pod kątem sprawia dziecku pewien dyskomfort. Grawitacja układa malucha inaczej niż na płasko, przez co zmuszamy go do walki przeciwko sile ciążenia. A to z kolei może generować dodatkowe napięcia w układzie nerwowo-mięśniowym, zaburzać prawidłowy rozkład napięcia mięśniowego, a w efekcie zaburzać wzorce ruchowe i rozwój motoryczny.

Układanie dziecka na lewym boku daje efekt jak w przypadku leżenia na brzuchu. Pamiętajcie jednak, że jest to pozycja niestabilna i nawet gdy obłożycie dziecko poduszkami, znacznie wzrasta ryzyko śmierci łóżeczkowej.

Podsumowując – jeśli możemy akurat czuwać przy maluchu, układamy go na brzuchu lub lewym boku na płasko. Jeśli nie możemy zapewnić stałego nadzoru, najlepsza będzie pozycja na plecach na płasko. W leżeniu na brzuchu ryzyko wystąpienia SIDS przeważa nad korzystnym wpływem pozycji na nasilenie refluksu. Nie przynosi korzyści układanie dziecka w jakimkolwiek ułożeniu pod kątem.

Terapia farmakologiczna w leczeniu refluksu

W leczeniu refluksu stosuje się różne grupy leków, które mogą zmieniać pH treści żołądkowej, chronić błonę śluzową, hamować wydzielanie kwasu solnego lub wspomagać motorykę przełyku. Leki są dobierane indywidualnie w zależności od przyczyny refluksu, jego nasilenia, objawów i wieku pacjenta. Lekarz musi rozważyć bilans korzyści i ryzyko skutków ubocznych

Chirurgiczne leczenie refluksu

Leczenie operacyjne jest ostatecznością i rozważa się je u osób, u których farmakoterapia nie przynosi efektów, są uzależnione od farmakoterapii, nie przestrzegają zasad leczenia oraz w przypadku powikłań zagrażających życiu. Podjęcie decyzji o operacji musi być poprzedzone jednoznacznym zdiagnozowaniem nawracającej choroby refluksowej przełyku.

Podstawowym zabiegiem przeprowadzanym u dzieci jest fundoplikacja. Zabieg przeprowadzany jest najczęściej metodą laparoskopową, a jego celem jest wzmocnienie działania dolnego zwieracza przełyku i ustabilizowanie żołądka poniżej przepony. Największe ryzyko powikłań i niepowodzenia operacji występuje u dzieci z predyspozycjami do ciężkiej postaci choroby oraz u niemowląt. Możliwymi powikłaniami u dzieci bez dodatkowych chorób są częste wzdęcia, dławienie się pokarmami stałymi, wczesne uczucie sytości, a w konsekwencji zmiana częstości i objętości posiłków. Statystyki pokazują, że zabieg fundoplikacji obarczony jest ryzykiem niepowodzenia na poziomie od kilkunastu do 24% (w zależności od źródła) oraz zwiększa też częstość hospitalizacji w ciągu roku po operacji.

Negatywny wpływ choroby refluksowej przełyku na rozwój psychomotoryczny malucha?

Każdy człowiek, także ten najmniejszy, aby mógł się prawidłowo rozwijać, musi najpierw zaspokoić podstawowe potrzeby fizjologiczne, jak sen, jedzenie czy poczucie bezpieczeństwa. Maluszki z refluksem są narażone na zbyt małą podaż energii, zaburzenia snu wynikające z dolegliwości związanych z refluksem, oraz stres wywołany wszystkimi współistniejącymi niedogodnościami. Trudno oczekiwać, aby głodne, niewyspane, zestresowane maleństwo nie rozumiejąc co się z nim dzieje, miało ochotę na próby podnoszenia głowy, obracania się na boki, łapania zabawek i eksplorowania świata. Właściwie możemy się spodziewać, że jedyne na co będzie miało siły i ochotę to płacz.

Refluks wzmaga napięcie mięśniowe

Cały dyskomfort związany z chorobą powoduje, że dziecko „napina się” i pręży, dając objawy wzmożonego napięcia mięśniowego, co uniemożliwia zdobywanie nowych zdolności motorycznych w prawidłowych wzorcach. Dziecko, które nie otrzymuje odpowiedniej ilości kalorii też być apatyczne i po prostu nie mieć siły, by się ruszać. A bez ruchu nie ma rozwoju. Do listy można dodać także wciąż dość często polecane przez lekarzy układanie dzieci „pod kątem”. Skutki takiego układania opisane są powyżej.

Jak wspierać leczenie refluksu

Na koniec wyciągnijmy z powyższego tekstu to, co najważniejsze z naszego, fizjoterapeutycznego punktu widzenia:

Pozycja do karmienia: spokój, przyjazne otoczenie, brak pośpiechu, odpowiednia pozycja – unikamy odgięciowego ustawienia głowy.

Jakakolwiek pozycja „pod kątem” z uniesieniem główki NIE,

Pozycja na płasko, na brzuchu lub na lewym boku TAK, kiedy możemy czuwać przy dziecku (zwiększone ryzyko SIDS),

Pozycja na plecach TAK, kiedy nie możemy stale obserwować dziecka,

Pozycja na prawym boku NIE.

Read More
Anna Faliszewska, Niemowlęta - pozostałe treści, refluks żołądkowy

Refluks żołądkowo-przełykowy u niemowląt – cz. I

Wszystkie niemowlęta od czasu do czasu ulewają. Wynika to z refluksu żołądkowo-przełykowego, czyli przedostawania się treści żołądkowej do przełyku, czasami połączonego z regurgitacjami tzn. właśnie ulewaniem. Refluks jest fizjologicznym zjawiskiem w każdej grupie wiekowej. W 2009 roku grupa ekspertów opracowała dokument „Wytyczne postępowania klinicznego w refluksie żołądkowo-przełykowym u dzieci”, który stanowi podstawę do określenia, kiedy refluks staje się problemem wymagającym leczenia.wspólne zalecenia Północnoamerykańskiego Towarzystwa Gastroenterologii Dziecięcej, Hepatologii i Żywienia oraz Europejskiego Towarzystwa Gastroenterologii Dziecięcej, Hepatologii i Żywienia”.

Na podstawie tych wytycznych postaram się przybliżyć Wam aktualne standardy diagnostyki, a w kolejnym artykule leczenia i postępowania u niemowląt z tym problemem

Kiedy ulewanie przestaje być fizjologiczne?

Refluks żołądkowo-przełykowy staje się problemem zdrowotnym, gdy:

  • Ulewanie występuje co najmniej 2 razy dziennie przez co najmniej 3 tygodnie.
  • Ulewanie utrudnia karmienie, objawiając się nerwowością dziecka, trudnościami w połykaniu lub zachłyśnięciami.
  • Treść ulana zawiera krew.
  • Ulewaniu towarzyszą wymioty, zachłyśnięcia lub bezdechy.

Dodatkowe objawy refluksu

Objawy dodatkowe mogą obejmować:

  • Brak przyrostu masy ciała i długości ciała dziecka.
  • Nieprawidłową pozycję ciała.
  • Ciągły niepokój i napięcie dziecka.
  • Nawracające infekcje układu oddechowego.
  • Niedokrwistość.
  • Zaburzenia rozwoju.

Według wytycznych, refluks żołądkowo-przełykowy często bywa mylnie diagnozowany u dzieci, które ulewanie mają w stopniu fizjologicznym.

Grupa ryzyka refluksu

Refluks żołądkowo-przełykowy jest bardziej prawdopodobny u dzieci, które:

  • Są otyłe.
  • Mają zaburzenia neurologiczne.
  • Mają wrodzone zespoły genetyczne.
  • Cierpią na wrodzone choroby przełyku.
  • Przeszły przeszczep płuc.
  • Zmagały się z mukowiscydozą.
  • W rodzinie występują tendencje do refluksu.

Diagnostyka refluksu żołądkowo-przełykowego

Diagnostyka refluksu u niemowląt jest skomplikowana, ponieważ objawy mogą być podobne do innych problemów, takich jak kolka niemowlęca czy alergie pokarmowe. Wywiad medyczny jest kluczowy i powinien obejmować:

  • Dietę i karmienie.
  • Szczegóły dotyczące dolegliwości dziecka.
  • Inne problemy zdrowotne.
  • Stosowane leki.
  • Historię medyczną rodziny.
  • Sytuację psychospołeczną (np. stres).
  • Ogólny rozwój dziecka.

Badania wykorzystywane w diagnostyce refluksu to:

  • Godzinna pH-metria przełyku.
  • Kojarzenie pH-metrii i pomiaru impedancji wewnątrzprzełykowej.
  • Manometria przełyku, która ocenia motorykę przełyku.
  • Endoskopia i biopsja błony śluzowej przełyku.
  • Badanie kontrastowe górnego odcinka przewodu pokarmowego z użyciem papki barytowej.
  • Scyntygrafia.
  • USG przełyku i żołądka.
  • Badanie popłuczyn oskrzelikowo-pęcherzykowych oraz aspiratu z ucha środkowego.

U starszych dzieci w diagnostyce refluksu można stosować próbne leczenie inhibitorami pompy protonowej przez maksymalnie 4 tygodnie, jednak ta metoda NIE JEST stosowana u niemowląt

O postępowaniu i związku refluksu z rozwojem psychomotorycznym dziecka możecie przeczytać w drugiej części tekstu.

Bibliografia:

    1. https://www.mp.pl/pediatria/artykuly-wytyczne/wytyczne/50181,postepowanie-wrefluksie-zoladkowo-przelykowym-udzieci-cz-i

    1. https://www.mp.pl/pediatria/artykuly-wytyczne/wytyczne/52038,postepowanie-w-refluksie-zoladkowo-przelykowym-udzieci-cz-ii

    1. https://gastrologia.mp.pl/diagnostyka/86073,leczenie-operacyjne-choroby-refluksowej-i-przepukliny-rozworu-przelykowego-fundoplikacja-sposobem-nissena

Read More
Anna Faliszewska, Harmonijny rozwój, Niemowlęta - pozostałe treści

Wczesna Interwencja – szanse rozwojowe dla mojego dziecka

Wczesna Interwencja to kompleksowa forma wsparcia, która ma na celu wspomaganie rozwoju psychoruchowego dziecka już od pierwszych dni jego życia. Jest skierowana do dzieci z zaburzeniami rozwojowymi i obejmuje różnorodne dziedziny, takie jak medycyna, psychologia, neurologopedia, optometria, pedagogika specjalna oraz fizjoterapia.

Wczesna Interwencja jako forma profilaktyki

Według zasady Hipokratesa: „lepiej zapobiegać niż leczyć”, warto zrozumieć, jakie korzyści płyną z wczesnej interwencji. Oto kilka kluczowych zalet:

Eliminacja Zaburzeń i Harmonijny Rozwój: Wczesna interwencja ma potencjał całkowitego usunięcia istniejących zaburzeń, co pozwala na prawidłowy rozwój dziecka. Harmonijny rozwój w pierwszych latach życia przekłada się na lepsze wyniki w nauce szkolnej oraz lepsze relacje z rówieśnikami. Przykładem jest terapia Integracji Sensorycznej (SI), która stymuluje zmysły i wspiera rozwój motoryczny, umożliwiając dziecku aktywne uczestnictwo w zabawach i codziennym życiu (więcej o Integracji Sensorycznej znajdziesz tutaj). Terapia dzieci z zaburzeniami SI jest bardziej czasochłonna i intensywna, szczególnie gdy zaburzenia utrwalają się z wiekiem. Dlatego tak ważne jest wczesne wdrożenie interwencji.

Rehabilitacja niemowląt – prewencja wad postawy

W przypadku niemowląt, wczesna interwencja zapobiega rozwojowi wad postawy spowodowanych nieleczonymi zaburzeniami napięcia mięśniowego. W ramach Wczesnej Interwencji rodzice uczą się prawidłowych technik pielęgnacji, noszenia i zabawy z dzieckiem, co wspiera prawidłowy rozwój. Wczesne wsparcie zapobiega utrwaleniu deficytów i pozwala na właściwy rozwój Malucha.

Zwiększenie sprawności i samodzielności lokomocyjnej 

Wczesna interwencja uruchamia potencjalne rezerwy rozwojowe u dzieci z niepełnosprawnością, co wpływa na poprawę zdrowia, funkcjonowania osobistego i społecznego. Dziecko lepiej przygotowuje się do nauki i życia w społeczeństwie, a także zdobywa sprawność w zakresie samoobsługi, co sprzyja jego samodzielności.

Rehabilitacja niemowląt – Inwestycja w Przyszłość

Rehabilitacja w okresie niemowlęcym powinna być traktowana jako inwestycja w przyszłość dziecka. Systematyczna i dobrze prowadzona terapia oraz aktywne zaangażowanie rodziców w codzienne ćwiczenia znacząco minimalizują ryzyko wystąpienia poważniejszych problemów w przyszłości. Niemowlę, które przechodzi skuteczną wczesną interwencję, ma solidną bazę do dalszego rozwoju w porównaniu z dziećmi, u których terapia została zaniedbana. Nasze długoletnie doświadczenia kliniczne potwierdzają, że brak prawidłowej wczesnej interwencji może prowadzić do poważnych zaburzeń sensorycznych u dzieci powyżej 12 miesiąca życia.

Wczesna interwencja stanowi kluczowy element w zapewnieniu dziecku optymalnych warunków do rozwoju. Jej skuteczność zależy od szybkiego wykrycia zaburzeń i zaangażowania w odpowiednią terapię, co może znacząco wpłynąć na przyszłe życie dziecka, umożliwiając mu lepsze funkcjonowanie w różnych obszarach życia.

Read More
Anna Faliszewska, Kobieta w ciąży

Aktywność fizyczna kobiet w ciąży

Aktywność fizyczna jest bardzo ważna i potrzebna do prawidłowego przebiegu ciąży, porodu a także okresu poporodowego. Ponadto panie, które nieprzerwanie prowadziły aktywny tryb życia, po porodzie szybciej wracają do wymarzonej formy i wagi.

Ruch niesie za sobą wiele zalet. Przede wszystkim ma ogromny wpływ na poprawę wydolności układu krążenia. Zmniejsza ryzyko wystąpienia obrzęków i żylaków obwodowych oraz żylaków odbytu. U kobiet prowadzących siedzący tryb życia oprócz aktywności fizycznej, zaleca się częste spacery oraz zmiany pozycji aby ułatwić krążenie krwi w cały ciele.

Ćwiczenia znacząco wpływają na układ trawienny oraz metaboliczny. Przyspieszają przemianą materii a także wspomagają perystaltykę jelit zapobiegając zaparciom. Powiązanym efektem jest redukcja tkanki tłuszczowej.

Kolejną zaletą aktywności fizycznej w ciąży jest zmniejszenie bądź uniknięcie bólów kręgosłupa. Podczas ciąży ciało kobiety zmienia środek ciężkości jak również wielkość krzywizn kręgosłupa. Aby zapobiec dolegliwościom bólowym należy wzmacniać mięśnie grzbietu, mięśnie głębokie (min. mięsień poprzeczny) oraz w sposób kontrolowany mięśnie przedniej ściany brzucha.

Systematyczne wykonywanie dobrze dobranych ćwiczeń mięśni głębokich, w szczególności mięśni dna miednicy, odgrywa ważną rolę podczas rozwiązania. Pomaga w szybszym postępie akcji porodowej, obniża poziom odczuwanego bólu i stresu, a także zmniejsza ryzyko uszkodzenia krocza. Taki zestaw ćwiczeń przyspiesza również powrót do stanu przed porodem, w okresie połogu.

Efektywne i bezpieczne ćwiczenia podczas ciąży

W tym szczególnym dla kobiety i dziecka okresie należy przestrzegać pewnych zasad aby trening przynosił same pozytywne rezultaty.

Po pierwsze, należy zasięgnąć opinii lekarza prowadzącego ciąże, czy nie istnieją żadne przeciwwskazania do uprawiania przez nas aktywności fizycznej. W przypadku gdy ciąża jest zagrożona (np. z powodu odklejającego się łożyska, skrócenia szyjki macicy) trening nie jest wskazany.

Jeśli przebieg ciąży jest prawidłowy nie powinno być przeciwwskazań do wysiłku. Należy jednak pamiętać aby intensywność ćwiczeń była utrzymana na takim poziomie aby nie doprowadzić organizmu do zadyszki. Ważne jest unikanie przegrzania organizmu. Trening powinien odbywać się w chłodnym pomieszczeniu a my powinnyśmy pamiętać o dostarczaniu sobie odpowiedniej ilości wody.

Hormon relaksyna, wydzielany szczególnie w drugiej połowie ciąży, powoduje rozluźnienie stawów miednicy i przygotowuje ją do porodu. Wtedy należy unikać sportów urazowych, podskoków oraz dynamicznych aktywności z dużym obciążeniem. Jeśli przed ciążą uprawiałaś regularnie trening siłowy możesz go kontynuować jednak zwróć uwagę na technikę, oddech oraz stopniowo zmniejszaj obciążenie wraz z postępem ciąży. Jeśli Twój organizm nie jest przyzwyczajony do ćwiczeń oporowych lepiej unikać dodatkowych obciążeń.

Intensywność ćwiczeń podczas ciąży

Rodzaj oraz intensywność ćwiczeń zależą od indywidualnego wytrenowania, kondycji oraz stylu życia sprzed ciąży.

Kobiety, które aktywnie spędzały czas, poleca się bardziej wymagające rodzaje aktywności, np. aerobik, jogging, które odpowiednio wykonywane nie wpłyną negatywnie na rozwój ciąży ani zdrowie dziecka. U mam, które prowadzą siedzący tryb życia początkowo zaleca się 15 minutową gimnastykę kilka razy w tygodniu a następnie wraz ze wzrostem wydolności organizmu zwiększyć czas do 30 minut.

Najlepsze formy aktywności fizycznej dla kobiet w ciąży

Przede wszystkim zajęcia grupowe specjalnie dedykowane dla tej grupy kobiet, prowadzone przez odpowiednio wyedukowaną osobę, najlepiej fizjoterapeutę, który zna specyfikę funkcjonowania organizmu w tym wyjątkowym okresie i będzie potrafił zaradzić w każdej, nawet nieoczekiwanej sytuacji.

Ćwiczenia w wodzie podczas ciąży

Równie dobrą aktywnością jest pływanie lub aerobik w wodzie. Woda stanowi idealne środowisko do ćwiczeń. Należy jednak pamiętać aby temperatura wody w trakcie ćwiczeń nie była za wysoka, tj. około 31 stopni Celsjusza. Lepsza jest woda ozonowana niż chlorowana ponieważ powoduje mniejszą reakcję alergiczną skóry. W ciąży najlepiej pływać stylem klasycznym (tzw. „żabką”) oraz na grzbietowym.

Pilates dla kobiet w ciąży

Pilates jest idealną formą gimnastyki dla ciężarnych kobiet. Ćwiczenia wpływają na wzmocnienie mięśni przykręgosłupowych, dzięki czemu zapobiegają bólom krzyża, wzmacniają a także uelastyczniają mięśnie dna miednicy, co umożliwia prawidłowy przebieg ciąży i łatwiejszy poród. Ponadto metoda Pilates poprzez wykorzystanie oddechu ułatwia relaksację, uczy skupienia na środku ciężkości ciała oraz ułatwia przepływy maciczno-łożyskowe, co pozytywnie wpływa na rozwój płodu. Jeśli nie ma przeciwwskazań ćwiczenia te można zacząć po zakończeniu 12 tygodnia ciąży.

Ćwiczenia oddechowe dla kobiet w ciąży

Zarówno ćwiczenia w wodzie jak i technika Pilates uczą ćwiczących spokojnego, głębokiego, świadomego oddechu, który jest bardzo istotny w prawidłowym przebiegu akcji porodowej. Ćwiczenia oddechowe mogą być wykonywane także podczas innych aktywności, takich jak joga, domowa gimnastyka, spacer, nordic walking bądź jako odrębny indywidualny program ćwiczeń. Zaleca się oddychanie torem brzusznym co pomaga w rozciągnięciu przepony oraz powiększeniu pojemności płuc. Ćwiczenia oddechowe są najlepsze dla wszystkich kobiet, nawet gdy ciąży towarzyszą komplikacje. Po odpowiednim instruktażu można je wykonywać samodzielnie w domu.

Read More
Anna Faliszewska, Fizjoterapia ortopedyczna, Skoliozy

Skolioza – następstwa i wady współistniejące

Skolioza to deficyt ortopedyczny, który polega na nieprawidłowym skrzywieniu kręgosłupa, objawiającym się w kierunku bocznym, wzdłuż osi przednio-tylnej oraz w postaci rotacji wokół własnej osi. Kręgosłup jest kluczowym elementem strukturalnym ciała, łączącym się z kończynami poprzez obręcz biodrową i barkową oraz współtworzącym klatkę piersiową, która chroni nasze najważniejsze narządy – płuca i serce. Skolioza może prowadzić do licznych konsekwencji i zniekształceń w obrębie całego ciała, zaburzając jego mechanikę oraz funkcjonowanie narządów. W tym artykule omówię najważniejsze z nich.
Rodzaje Skrzywień Kręgosłupa

Rodzaje skrzywień kręgosłupa

W prawidłowych warunkach kręgosłup człowieka wykazuje naturalne krzywizny: lordozę szyjną (wygięcie w przód w odcinku szyjnym), kifozę piersiową (wygięcie w tył w odcinku piersiowym), lordozę lędźwiową (wygięcie w przód w odcinku lędźwiowym) i kifozę krzyżową (wygięcie w tył w odcinku krzyżowym).

W przebiegu skoliozy te naturalne krzywizny mogą ulegać spłaszczeniu lub pogłębieniu, co objawia się jako:

    • Plecy płaskie – Charakterystyczne dla tego typu skrzywienia jest spłaszczenie wszystkich krzywizn kręgosłupa oraz obniżenie linii barków.

    • Plecy okrągłe – Zwiększona kifoza piersiowa prowadzi do tzw. „zgarbionych pleców”, z wysuniętymi do przodu barkami i głową oraz odstającymi łopatkami.

    • Plecy wklęsłe – W tym przypadku mamy do czynienia z pogłębioną lordozą lędźwiową, co prowadzi do uwypuklenia pośladków i wypięcia brzucha. Często towarzyszy temu koślawość kolan.

    • Plecy wklęsło-wypukłe – Jest to połączenie zwiększonej kifozy piersiowej i lordozy lędźwiowej, łączące cechy pleców wklęsłych i okrągłych.

Wady stóp i kolan współistniejące ze skoliozami

Skolioza często prowadzi do wad w obrębie kończyn, które są efektem zaburzenia balansu siły i długości mięśni łączących kręgosłup z kończynami. Najczęściej spotykane wady współistniejące to:

Wady stóp

    • Stopy płaskie i płasko-koślawe – zaburzenia ustawienia miednicy i kolan wpływają na ustawienie stóp, prowadząc do takich wad jak stopy płaskie czy płasko-koślawe.

Wady kolan

    • Koślawość kolan – kTo wada, w której kolana są ustawione na zewnątrz względem stóp. Koślawość kolan często towarzyszy zwiększonej lordozie lędźwiowej i plecom wklęsłym lub wklęsło-wypukłym. Jest diagnozowana, gdy odległość między kostkami przy złączonych kolanach przekracza 5 cm. Może dotyczyć jednej lub obu kończyn, sprawiając wrażenie skrócenia nogi.

    • Szpotawość kolan – Charakteryzuje się wygięciem kolan na zewnątrz. O szpotawości mówimy, gdy odległość między kolanami przy złączonych kostkach wynosi więcej niż 5 cm.

    • Przeprost kolana – Nadmierny wyprost w stawie kolanowym może być wynikiem nadmiernej aktywności niektórych mięśni, zaburzeń stabilizacji kolana, nieprawidłowego obciążenia stopy, hiper mobility stawowej, wiotkości osiowej lub zmiany ustawienia miednicy.

Negatywny wpływ skoliozy na zdrowie

Oprócz wpływu na ustawienie ciała i zaburzenia osi kończyn, skolioza może wpływać na funkcjonowanie narządów, co w skrajnych przypadkach może prowadzić do zagrożenia życia.

Ucisk na płuca

Rotacje kręgów w przebiegu skoliozy mogą prowadzić do zmiany ustawienia tułowia i zniekształcenia klatki piersiowej poprzez żebra. Duże zniekształcenia mogą powodować ucisk na płuca, utrudniając ich prawidłową pracę. Przemieszczenie lub ucisk jednego płuca może prowadzić do jego częściowej rozedmy, podczas gdy drugie płuco przejmuje jego funkcje, co powoduje przeciążenie serca i obniżenie ogólnej sprawności fizycznej. Skutkiem może być szybkie męczenie się.

Skolioza a psychologia młodego pacjenta

Deformacje kręgosłupa i kończyn mogą powodować bóle stawowe, mięśniowe oraz dolegliwości ze strony układu nerwowego, gdy nerwy są uciskane przez skrzywiony kręgosłup lub stawy. Warto również zwrócić uwagę na wpływ deformacji na psychikę młodego pacjenta. Skolioza często pojawia się w okresie dojrzewania, gdy wygląd ma ogromne znaczenie. Dlatego młodzież z widocznymi skrzywieniami powinna być objęta opieką psychologiczną.

Drodzy zatroskani rodzice. Wymienione powyżej wady współistniejące i konsekwencje nie występują w pełnym pakiecie i nasileniu u każdego dziecka ze skoliozą. Szczególnie te dotyczące wydolności związane są z bardzo dużymi skrzywieniami, które zwykle występują przy chorobach czy urazach neurologicznych, bardzo rzadko w przypadku skolioz idiopatycznych (młodzieńczych). Tak więc odetchnijcie głęboko.

Każda skolioza jest inna

Problem bocznych skrzywień kręgosłupa jest bardzo złożony. Nie ma dwóch takich samych skrzywień – każdy przypadek musi być rozpatrywany bardzo wnikliwie i indywidualnie. Ustalone są ogólne zasady postępowania i rehabilitacji, ale nikt kompetentny nigdy nie poda uniwersalnego zestawu ćwiczeń przy skoliozach, ponieważ KAŻDA SKOLIOZA JEST INNA. Dlatego bardzo ważna przy podejrzeniu skrzywienia jest konsultacja z ortopeda i fizjoterapeutą. A osoby pracujące w rehabilitacji ortopedycznej powinny poszerzać swoją wiedzę na szkoleniach. Wielu konsekwencji da się uniknąć dobierając odpowiednią dla danego dziecka terapię. W przypadku skolioz NIE MA UNIWERSALNYCH ĆWICZEŃ! Nie powielajcie ćwiczeń wykonywanych przez inne dziecko lub przytoczonych przez kogoś w Internecie, bo to najprostsza droga do pogłębienia problemu i wypracowania poważnych powikłań.

Read More
Anna Faliszewska, Fakty i mity, Harmonijny rozwój, Niemowlęta - pozostałe treści

Co jest dobre dla mojego dziecka – Fakty i mity cz. II

Pierwszą cześć Faktów i Mitów znajdziecie tutaj. Druga część będzie dotyczyła nieco starszych Maluchów. To znaczy takich, które zaczynają odkrywać uroki samodzielnej lokomocji i eksploracji świata. Przypomnę wam dlaczego pchacz jest zdecydowanie lepszy od chodzika, a także obalę kilka popularnych mitów na temat chodzenia i czworakowania. Zapraszam do lektury!

Mity lokomocyjne

Po raz pierwszy Maluchy zyskują samodzielność lokomocyjną w wieku 6-7 miesięcy, kiedy to potrafią samodzielnie wykonać obrót z brzucha na plecy oraz z pleców na brzuch. Kilka tygodni później rozpoczynają pierwsze próby czworakowania, czy jak to rodzice nazywają „pełzania”. W tym miejscu obalę kilka mitów na temat lokomocji niemowląt.

Twoje dziecko nie czworakuje, a powinno – mit

Dziecko powinno przyjąć pozycje czworaczą, doskonalić ją w wieku 7 miesięcy, a jeśli będzie czworakowało, to w 8-9 miesiącu i dalej do czasu wstania i chodzenia. Ta pozycja będzie mu potrzebna do wejścia w klęk, klęk jedno-nóż i docelowo do wstawania. Może być tak, że wasze dziecko odkryje czworaki dopiero kiedy będzie już chodzić, a akurat coś ciekawego znajdzie się pod stołem i jakoś będzie trzeba się tam dostać. Lubimy czworaki bo są symetryczne. Mamy do czynienia z naprzemiennym ruchem prawej i lewej strony. Natomiast jak uczymy was na zajęciach grupowych, nie wszystkie Maluchy będą czworakować. Niektóre w ogóle nie przechodzą przez ten etap, co nie przeszkadza im w późniejszej pionizacji.

Pierwsze buty powinny być sztywne – mit

Sztywne buty uniemożliwią dziecku swobodną pracę stopy! Buty nie posiadają receptorów i zakończeń nerwowych przez co nie wyślą dziecku sygnału z podłoża. Czucie podłoża i kontrola reakcji równoważnych – tego dziecko potrzebuje do stania i chodu. Buty wiadomo, na dwór jakie – wygodne! Takie, które nie będą ograniczać ruchomości stawu skokowego, ale jednocześnie będą go stabilizować. Dobrze jeśli będą wiązane (rzepy szybko się zużywają). Podeszwa powinna być elastyczna, a więc ulegać ugięciu pod niewielkim naciskiem z naszej strony.

Nauka chodu na bosaka – prawda

Albo w skarpetkach antypoślizgowych (co by kochane babcie nie mówiły, że ma zimne stopy). Dajemy możliwość dziecku pracowania stopą i jej wzmacniania. Stawiają one stopy w najróżniejszy i czasem dziwny sposób – jest to całkiem normalne, testują je z każdej strony. Ponadto chodząc na boso dziecko zbiera bodźce i doświadczenia sensoryczne z różnych powierzchni – zimnych, ciepłych, mokrych, suchych, śliskich, gładkich, włochatych itd.

Mity na temat chodzenia

Pierwsze, samodzielne kroki Malucha to moment wyczekiwany przez wszystkich rodziców. Jest to też temat, w którym powstało tyle mitów, kłamstw i półprawd, często zaprzeczających elementarnej wiedzy fizjoterapeutycznej, ze należy je dla was – rodziców – uporządkować!

Chodzik do nauki chodzenia – mit

„Przecież kiedyś wszyscy chodziliśmy w chodziku i żyjemy” – tak ale konsekwencje jego używania mogą ujawnić się dopiero po czasie. Wady stóp, nieprawidłowa postawa ciała, źle rozłożony środek ciężkości, problemy z bioderkami, asymetrie, częste potykanie się itd. Jeśli wkładamy do chodzika dziecko, które nie ma jeszcze stabilnego siadu, to narażamy je na asymetrię. Ich kręgosłup nie jest na to gotowy, a mięśnie nie są wzmocnione. Ponadto, odbieramy dziecku swobodna naukę wstawania, siadania, upadania, określone grupy mięśniowe nie zostaną wypracowane, a co za tym idzie, miednica będzie w nieprawidłowym ustawieniu przenoszenia środka ciężkości na jedną nogę, kucania, doskonalenia reakcji równowagi. Dajmy dzieciom samodzielność w poznawaniu i doskonaleniu sztuki chodzenia. Szerzej na temat wad chodzika w nauce chodzenia pisze koleżanka – mgr Monika Piętka.

Skoczek dobry dla wszystkich – prawda i mit

skoczek

To prawda, że jest on dla każdego, ale przede wszystkim dla dzieci starszych, na pewno już potrafiących chodzić. Skakanie raz na jakiś czas, nie powinno zaburzyć jego chodu i pracy mięśni. Również dla dzieci z obniżonym napięciem mięśniowym, dla wzmocnienia ich mięśni i podniesienia napięcia. Mit ponieważ nie powinno się stosować takiego skoczka u dzieci nie chodzących, a tym bardziej nie siedzących. Dziecko siedząc i skacząc cały ciężar przenosi na kręgosłup oraz stawy, które u mniejszych dzieci nie są odpowiednio wzmocnione.

Pchacz zamiast chodzika – prawda

W momencie, kiedy dziecko potrafi wstawać przy podporze, poruszać się bokiem przy meblach może jak najbardziej doskonalić swoje umiejętności. Mówiąc pchacz mam na myśli nie tylko „drogie” grająco-świecące zabawki. Świetnie sprawdzi się tutaj również krzesełko czy pudło do zabawek. Możecie też gazety przykryć kartonem i dać Maluchowi do pchania. Z pchaczem może przemieszczać się w każdym kierunku, a ponadto gdy napotka przeszkodę jak dywan czy próg, to musi zastanowić się jak ją pokonać.

Musi chodzić do 12 miesiąca – mit

To czy dziecko będzie chodziło zależy od jego indywidualnego rozwoju i umiejętności. Niektóre dzieci osiągają szybciej nowe umiejętności, inne z kolei potrzebują kilkudziesięciu więcej prób. Nie powinno się przyspieszać rozwoju tylko ze względu na wiek dziecka. Zanim zacznie chodzić, przejdzie kilka wcześniejszych etapów, czyli chodzenie przy meblach, puszczanie jednej ręki, następnie 2-3 kroki do innej podpórki i stabilne stanie bez podporu. No i w końcu ruszy w świat, kiedy będzie na to gotowe. Przyjmuje się, że dziecko powinno nauczyć się chodzić między 12 a 15 miesiącem życia. Jeśli powyżej 15 miesiąca wasz Maluch dalej nie wykazuje chęci do pionizacji i chodzenia, to warto skonsultować się z fizjoterapeutą pediatrycznym. Oczywiście zdążają się dzieci, które szybciej będą biegać za mamą. Wszystko w swoim czasie.

I właśnie to ostatnie zdanie powinno wam drodzy Rodzice przyświecać zawsze, kiedy pomyślicie o rozwoju swojego Maluszka. Nie należy niczego przyspieszać, sadzać 5-6 miesięcznych dzieci, prowadzić za rączkę 9-10 miesięcznych itp. Jeśli chcecie zadbać o harmonijny i prawidłowy rozwój swojej pociechy i stymulować jego rozwój psychomotoryczny to zapraszamy do śledzenia Klubu Malucha na Facebooku oraz Instagramie. A wszelkich wątpliwości nie należy rozwiewać szukając wiedzy na internetowych forach i grupach, tylko konsultując je z fizjoterapeutą!

Read More
Anna Faliszewska, Fakty i mity, Harmonijny rozwój, Niemowlęta - pozostałe treści

Co jest dobre dla mojego dziecka – Fakty i mity cz. I

Jako rodzice, otrzymujemy mnóstwo informacji na temat dbania o rozwój dziecka, które docierają do nas z różnych źródeł – od starszych członków rodziny, przez znajomych, aż po nieograniczone zasoby Internetu. Każdy ma swoje zdanie na temat tego, co jest najlepsze dla dziecka, co niejednokrotnie prowadzi do zamieszania i dezorientacji. W poniższym artykule postaram się rozwiać najczęstsze wątpliwości i obalić popularne mity, na które często natrafiają rodzice. Bazując na własnym doświadczeniu jako fizjoterapeuta, a także na pytaniach, które często otrzymuję podczas sesji z rodzicami, przedstawiam kilka kluczowych kwestii związanych z rozwojem dziecka.

Mity dotyczące rozwoju psychosensorycznego

Rozwój dziecka to niezwykle złożony proces, który obejmuje zarówno sferę fizyczną, jak i psychiczną. Wielu rodziców zadaje pytania związane z tym, co jest normalne, a co może być powodem do niepokoju. Poniżej znajdziesz kilka popularnych mitów dotyczących rozwoju psychosensorycznego, które warto rozwiać.

Mit: Nie wolno dotykać ciemiączka

Często rodzice obawiają się dotykania ciemiączka, uważając je za bardzo delikatne i łatwe do uszkodzenia. W rzeczywistości ciemiączko jest pokryte wytrzymałą błoną, która skutecznie chroni mózg dziecka. Delikatne mycie głowy, czesanie, czy głaskanie nie stanowią żadnego zagrożenia. Ważne jest, aby monitorować stan ciemiączka – jeśli zauważysz, że jest ono nadmiernie wklęsłe lub wypukłe, warto skonsultować to z pediatrą lub neurologiem. Pamiętaj jednak, że starsze dzieci, na przykład rodzeństwo, powinny być uczone, by nie wkładać palców w okolicę ciemiączka, choć mogą śmiało głaskać i całować młodsze rodzeństwo.

Mit: Smoczek jest zły

Wokół stosowania smoczka narosło wiele kontrowersji. Odruch ssania jest naturalnym i niezwykle ważnym elementem rozwoju dziecka, który pomaga mu uspokoić się, a także zaspokoić potrzebę bliskości z matką. Smoczek może pełnić rolę uspokajacza, który pozwala dziecku poczuć się bezpiecznie i komfortowo, zwłaszcza w sytuacjach stresowych. W przypadku dzieci, które mają trudności z odruchem ssania, smoczek może wręcz wspierać rozwój tej umiejętności, co z kolei przekłada się na lepsze karmienie piersią. Kluczem jest umiarkowanie – smoczek nie powinien zastępować wszystkich innych form uspokajania, a proces jego odstawienia powinien być rozpoczęty w odpowiednim momencie. Sugeruję aby było to między 8 a 10 miesiącem życia. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na zajęciach Klubu Malucha.

Mit: Dziecko wkłada paluszki do buzi, bo jest głodne

Wkładanie rączek do buzi jest naturalnym etapem rozwoju, który pojawia się najczęściej między 2 a 3 miesiącem życia. Dla niemowląt, odkrywanie swojego ciała poprzez dotyk i smak jest częścią procesu poznawczego. Sfera oralna to jeden z najbardziej unerwionych obszarów ciała. Jest pierwszym narzędziem do eksploracji świata. W ten sposób dziecko uczy się o sobie samym, a także rozwija koordynację ręka-usta, która jest ważna dla dalszego rozwoju motorycznego i sensorycznego. Na zajęciach Klubu Malucha, w Akademii Falmed oraz na Instagramie zawsze powtarzam, że niemowlę może ssać swoje palce i dłonie tak długo, jak ma ochotę.

Mity związane z osiąganiem kamieni milowych

Rozwój motoryczny dziecka jest unikalny i odbywa się w indywidualnym tempie. Niemniej jednak istnieją określone normy rozwojowe, które pomagają w monitorowaniu postępów dziecka. Niestety, niektóre błędne przekonania mogą prowadzić do nieświadomego przyspieszania rozwoju dziecka, co zamiast pomagać, może wręcz zaszkodzić. Z kolei podejście, że nie należy wspierać rozwoju dziecka, bo “ma czas”, “samo do wszystkiego dojdzie”, nierzadko prowadzi do nasilania się deficytów napięcia mięśniowego oraz asymetrii, które jeśli nie zostaną w porę zauważone, wymagają indywidualnej terapii.

Przykładem tutaj może być jeden z popularniejszych mitów “Nie wolno sadzać dziecka, dopóki samo nie usiadzie”. Niestety powtarzany również przez wielu fizjoterapeutów. To nieprawda! Niemowlę na koniec 6 miesiąca jest rozwojowo gotowe, na przyjmowanie pozycji siedzącej, na krótkie okresy, np. do karmienia przy rozszerzaniu diety – takie sadzanie jest bardzo dobrym treningiem kontroli i balansu równowagi w pozycji siedzącej. Więcej na ten temat mówimy na Instagramie.

Mit: Podciąga się za ręce, bo już wyrywa się do siedzenia

Rodzice często mylnie interpretują podciąganie się dziecka za ręce jako oznakę gotowości do samodzielnego siedzenia. W rzeczywistości jest to tzw. próba trakcyjna, która jest naturalnym odruchem i służy głównie ocenie kontroli głowy oraz napięcia mięśniowego w osi ciała. Tego typu testy powinny być przeprowadzane jedynie przez specjalistów, takich jak lekarze, pediatrzy czy fizjoterapeuci. Podnoszenie głowy przez dziecko w wieku około 4 miesięcy, np. podczas leżenia na plecach, to normalny element jego rozwoju, który pomaga w trenowaniu mięśni szyi i tułowia. Nie jest to jednak równoznaczne z gotowością do samodzielnego siedzenia.

Mit: Należy podawać dziecku wszystko pod rękę

Podawanie dziecku wszystkiego „pod nos” może zniechęcić je do samodzielnego eksplorowania otoczenia. Warto pozwolić dziecku na samodzielne zdobywanie zabawek, co stymuluje rozwój motoryki, koordynacji oraz zdolności poznawczych. Obracanie się, pełzanie i inne formy ruchu są naturalnymi etapami rozwoju, które pojawiają się, gdy dziecko chce sięgnąć po interesujący przedmiot. Samodzielność lokomocyjna, pojawiająca się już około 6. miesiąca życia, to kluczowy element rozwoju, który przygotowuje dziecko do kolejnych, bardziej zaawansowanych form ruchu.

Mit: Należy podkładać poduszki, żeby niemowlę ćwiczyło siad

Jednym z powszechniejszych mitów jest przekonanie, że podkładanie poduszek pomaga dziecku w nauce siedzenia. W rzeczywistości siadanie jest procesem, który wymaga odpowiedniego rozwoju mięśni i koordynacji ciała. Dziecko zaczyna kontrolować siad około 7-8 miesiąca życia, przechodząc przez fazę siadu bocznego, który wspomaga rozwój mięśni tułowia. Podkładanie poduszek może prowadzić do nienaturalnego, wymuszonego siedzenia, które z kolei może powodować asymetrię i brak odpowiednich reakcji obronnych w przypadku upadku. Dziecko potrzebuje czasu, aby samodzielnie przejść przez wszystkie etapy rozwoju, a każde przyspieszenie tego procesu może być niebezpieczne.

Fakt: Nie podkładamy poduszki w łóżeczku

Dziecko nie potrzebuje poduszki, aby czuć się komfortowo. Wręcz przeciwnie, brak poduszki pozwala na swobodny ruch głowy i utrzymanie naturalnej linii ciała. Wprowadzanie poduszki może powodować napinanie mięśni obręczy barkowej i prowadzić do asymetrii, czego chcemy uniknąć. W przypadku refluksu żołądkowo-przełykowego zaleca się podłożenie klina pod materac, co pozwala na lekkie uniesienie górnej części ciała dziecka pod kątem 15-20 stopni.

Mam nadzieje, że udało mi się rozwiać wasze obawy i obalić kilka mitów. W opiece nad naszymi maluszkami musimy przede wszystkim zachować rozsądek i trzeźwość umysłu. A w przypadku gdy nie jesteście czegoś pewni na 100%, to skonsultujcie to z fizjoterapeutą. W drugiej części „Faktów i Mitów” omawiam kwestie związane z lokomocją i motoryką niemowlaka, a więc czworakami oraz chodzeniem.

Read More